Pisząc o Rewie, nie sposób pominąć szkut, które służyły przez wiele wieków jako środek systematycznej komunikacji handlowej pomiędzy wsiami Zatoki Gdańskiej a samym Gdańskiem. Żeglarze z Rewy byli tak znani, że jeden z pierwszych polskich parowców został nazwany "Rewa".
Nazwa "szkuta" jest prawdopodobnie pochodzenia niderlandzkiego lub skandynawskiego - "skuta" - i pojawia się po raz pierwszy w źródłach pisanych w 1214 roku. Szkuty rewskie były statkami żaglowymi o długości średnio 11-14 metrów, szerokości 4-5 metrów, płaskodennymi - aby z łatwością poruszać się po płytkich wodach zatoki- o zanurzeniu do 2 metrów, nie posiadającymi pokładu, za to z kabiną dla szypra na rufie. Budowano je z dębiny, najczęściej jednomasztowe (na początku XX wieku, po przebudowie, dodawano im drugi maszt). Ich nośność wynosiła od 30 do 50 ton. Przewoziły one: torf, drewno, piasek, kamienie, cegły, płody rolne.
Rewa słynęła ze szkut. Wiemy, że już pod koniec średniowiecza w okolicach Beki i Rewy znajdowały się przystanie, gdzie przeładowywano na statki drewno spławiane rzeką Redą. W XIX wieku Rewa była w posiadaniu wyżej wymienionych szkut:
- Anna Emilia - należąca do rodziny Kreft
- Henrietta - zbudowana w 1853 roku, właścicielem był Augustyn Markowc
- Anna (pływająca pod nazwą Friedrich Wilhelm)
- Ekonomia - zbudowana w 1906 roku, właścicielem był Franciszek Marek
- Helena - 1872, Henryk Długi
- Marta - 1862, Franciszek Voss
- Teresa - 1907, Jan Długi
- Henryk, Erwin - 1869, właścicielem był Klemens Długi
- Leopold - 1901, Michała Markowca.
- Arwin - 1874 , Franciszek Marek
- Augustine - 1872, Józef Borski
- Eugenia
- Heinrich - 1869, należała do Józefa Dorsza
W XIX wieku w Rewie znajdował się mały port morski dla szkut, składający się z kotwicowiska i przystani przeładunkowej.
Rola szkut zaczęła maleć, gdy w 1899 roku wybudowano linię kolejową do Pucka. Gdy po I wojnie światowej powstało Wolne Miasto Gdańsk, które zrezygnowało z usług rewskich przewoźników, szkuty ograniczyły się tylko do żeglugi na Zatoce Puckiej.
W latach 1862-1945 rewskie szkuty stanowiły kaszubską, przybrzeżną flotę towarową. Gdy 10 lutego 1920 roku, nastąpiły Zaślubiny Polski z Morzem, dziesięć szkut podniosło polską banderę, zostając pierwszymi statkami handlowymi odrodzonej Polski.
Szkuty zatonęły w trakcie II wojny światowej, zniszczone przez żołnierzy Armii Czerwonej. Z działań wojennych przetrwała jedna szkuta, która po wojnie została przebudowana na kuter rybacki.
Wrak Heleny spoczywa na wysokości nieistniejącej dziś wsi Beki, w pobliżu szczątków pomostu nieopodal ujścia rzeki Redy. Nieopodal znajdują się szczątki innej szkuty - Katarzyny.
Szkuty Erwin i Eugenia leżą na wysokości miejscowości Osłonino.
Zajrzyj tutaj:
Komentarze
Prześlij komentarz